• Wpisów: 84
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 22:13
  • Licznik odwiedzin: 2 875 / 1719 dni
 
kochamciezaynkotku
 
Zayn Mężu gdzie twoje lustra?: Cześć! Mam na imię [T.I.] Horan i jestem chyba najszcześliwszą osobą pod słońcem. Mam wszystko czego chciałby człowiek. Mieszkam na przedmieściach Londynu w domku z ogródkiem. Mam psa o imieniu Baster. Lecz najważniejsze co mam to mój mąż Niall i moje dziecko. To dziewczynka i ma na imię Honorata. Mam też wspaniałych przyjaciół na, których zawszę mogę liczyć. Czyli : Harrego, Louisa, Zayna, Liama, Danielle, Eleonor i Perri.
-A więc zacznijmy kolejny piękny dzień.
-Masz rację Niall. Piękny, dzień...- i nagle do naszego pokoju wbiegła nasza 5 letnia córeczka.
- Mamusiu! Wstawaj! Obiecałaś mi, ze pójdziemy do awa..afa..a
- Aqwa parku, tak kochanie pójdziemy tam z tobą i tatusiem ale ok. 12 ok?
- Dobrze mamo. Ja idę do pokoju jeszcze chwilkę pospać.
- Smacznych snów.- powiedziałam i spojrzałam na zegar ścienny 7.00
- Jezu, ale ta młoda wcześnie wstaje.
- Nie chce mi się już spać. A tobie?
- Mi też, jakoś nie za bardzo. - Niall poruszył uwodzicielsko brwiami, a ja się zaśmiałam
- Oj ty Horanku, nie ładnie być nie grzecznym o poranku. xD mojego męża zapewne bardzo to rozśmieszyło, bo zaczął się głośno śmiać.
- Niall cicho bo obudzisz małą, i nie będzie Horanku o poranku.- zaczęliśmy się cicho śmiać. Przeleżeliśmy w śmiechu kilka minut. Postanowiła się ogarnąć. Już miałam wstawać, lecz Niall zaczął mnie całować. Nasze języki toczyły zaciętą walkę o dominację. Przerwałam tą piękną chwilę uciekając do łazienki. Horan zaczął biec za mną i złapał mnie. Wziął mnie na ręcę i zaniusł do łazienki. Zaczął nalewać gorącej wody do wanny, a ja zamknęłam drzwi. Gdy się odwruciłam w wannie była już piana i płatki róż.
- Nialler jakiś ty romantyczny.- powiedziałam i przyłorzyłam dłoń do czoła, a Niall znowu zaczął się śmiać tylko ciszej niż wcześniej.
Seans +18
Pięć minut później siedzieliśmy w wannie już nadzy i wtedy Horan zaczął całować moją szyję. Przewruciłam nas tak że teraz ja byłam na górze. Przejechałam moimi tipsami po jego idealnie wyrzeźbionym, nagim torsie. Znirzyłam się do wysokości jego pasa. Wzięłam jego Peczek przyrodzenie do ręki i wzięłam do buzi jego członek. Poruszałam głową w przód i w tył, w przód i w tył. Wiedziałam, że już dochodzi, więc postanowiłam trochę się z nim zabawić. Wyciągnęłam z buzi jego p***sa i wpiłam się w usta Nialla. Teraz to on był na mnie. Zczął zataczać koła wokuł moich piersi, a ja cały czas go całowałam. Po chwili rozszerzył moje nogi i włożył język do mojej pochwy. Jęczałam z podniecenia. Starałam się robić to cicho, żeby nie obudzić Honoraty, ale trochę mi się nie udawało. Horan wyciągnął ze mnie język i zamiast tego wbił we mnie 2 palce, potem 3, i na końcu 4 i wyjął je. Popatrzył na mnie i pocałował mnie w policzek. Znowu ja leżałam na nim. Nabiłam się na jego przyjaciela, który stał na baczność i zaczęłam przyśpieszać. Niall złapał moje biodra i poruszał nimi w górę i w dół. Gdy doszliśmy opadłam na jego klatkę piersiową i zapytałam
- Niall, która godzina?- sprawdza na zegarku
- 09.30.
- Chyba musimy się zbierać, bo zaraz młoda się obudzi.
- No dobra.- smile
*Pół godziny póżniej*
- Niall, Honorata! Chodźcie na śniadanie!- nakrywam do stołu i widzę jak dwa głodne "bachory" biegną po schodach. Już przy śniadaniu Honorata zapytała
- Jak spałam to słyszałam takie jakieś wzdychanie. To wy? - Niall patrzy na mnie, a ja na niego i nie możemy powstrzymać się od śmiechu, ale postanawiam się opanować i powiedzieć jej
- Córeczko, bo my... rozmawialiśmy o twoim rodzeństwie, i ja i tatuś wzdychaliśmy, bo wyobrażaliśmy sobie jak może wyglądać. - popatrzyłam na Horana, a on cały od powstrzymywania śmiechu stał się czerwony
- To będe miała rodzeństwo?
- Właśnie miałam wam powiedzieć w Wielkanoc, ale powiem dziś, że tak.- Niallerowi i Honoracie oczy wyszły do wierzchu. Horan zaczął się drzeć na cały dom
- Zostanę ojcem!!! - a mała darła się
- Będę miała rodzeństwo!!!
* Dziewięć miesięcy później*
Urodziłam drugą córeczkę i nadałam jej imię Kasia.

Nie możesz dodać komentarza.